Mikołaj Skorupski w Miesięczniku Ubezpieczeniowym: zaufanie jest filarem


Przychody firm są ściśle powiązane z ich reputacją. Podmioty o niekorzystnym wizerunku tracą. Dobrze obrazuje to sytuacja na polskim rynku ubezpieczeń. Negatywny obraz branży w oczach klientów spowodował widoczny spadek sprzedaży usług. Analizę na ten temat przedstawił Mikołaj Skorupski, dyrektor strategiczny agencji Good Message, na łamach marcowego wydania Miesięcznika Ubezpieczeniowego.

„Zaniedbanie reputacji surowo mści się na biznesie. Rynek ubezpieczeniowy wpadł w zadyszkę, a mizerne zaufanie konsumentów jest jedną z głównych barier w przywróceniu mu dynamicznego rozwoju” – pisze Mikołaj Skorupski, dyrektor strategiczny agencji Good Message, w artykule pt. „Zaufanie jest filarem” w marcowym wydaniu Miesięcznika Ubezpieczeniowego.

Sytuacja na rynku ubezpieczeniowym uległa pogorszeniu, co widać po przychodach. Do 2005 r. dynamika wzrostu rynku ubezpieczeń, liczonego składką, kształtowała się na poziomie od 10 do 15 proc. W roku 2006 osiągnęła poziom 23,7 proc., a dwa lata później – aż 36,6 proc. Jednak to był ostatni tego rodzaju wynik. W rok później dynamika po raz pierwszy osiągnęła poziom ujemny, rynek skurczył się o 12,5 proc. Przez następne trzy lata rósł od 4 do 10 proc. Taki poziom dynamiki został osiągnięty w 2012 r. Danych za 2013 r. jeszcze nie ma, ale po trzech kwartałach rynek znowu zmalał o blisko 10 proc.

Bez poprawy wizerunku ubezpieczycielom trudno będzie powrócić na drogę wzrostu. Jednak o dobrym image’u nie będzie można mówić bez głębokich przemian w sposobie prowadzenia działań public relations. PR ubezpieczeniowy wymaga szczególnego doboru środków, właściwych dla specyfiki tego rynku.

Ubezpieczyciele mają w tym kontekście bardzo skuteczny oręż, z którego jednak prawie w ogóle nie korzystają. Mowa tu o prewencji i edukacji ubezpieczeniowej. To dwa potężne narzędzia mogące służyć odbudowie społecznego zaufania.

Oprócz olbrzymiej wartości, jaką jest przeciwdziałanie powstawaniu szkód, prewencja dostarcza niespotykaną w innych sektorach możliwość budowania reputacji wiarygodnego partnera społecznego. Podobną rolę pełnić może także edukacja ubezpieczeniowa. Ona także pozostaje z małymi wyjątkami zupełnie niewykorzystana.

Dbałość o wizerunek, renomę i dobre imię nie należą do priorytetów firm ubezpieczeniowych w Polsce. Reputacja nie stanowi silnego punktu w strategiach rozwoju asekuratorów na naszym rynku. To dość zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że jednym filarów, na których opiera się filozofia ubezpieczeń jest zaufanie. W dodatku rynek przechodzi dziś trudne chwile.

Więcej w artykule „Zaufanie jest filarem” autorstwa Mikołaja Skorupskiego, dyrektora zarządzającego Good Message, w marcowym wydaniu Miesięcznika Ubezpieczeniowego.